Zrozumienie obaw rodziców – podstawa mądrej rozmowy o szczepieniach

Większość rodziców pilnuje, aby dzieci były zaszczepione zgodnie z powszechnym programem szczepień. Niekiedy jednak pracownicy placówek opieki zdrowotnej spotykają się z rodzicami, którzy nie są przekonani do szczepień lub zdecydowanie odmawiają zaszczepienia dziecka przeciwko wybranym lub wszystkim chorobom, którym można zapobiegać poprzez szczepienia. Większość z tych rodziców głównie nie wierzy w bezpieczeństwo szczepionek. Jak wykazały badania, największy wpływ na decyzję rodziców ma porada pracownika placówki opieki zdrowotnej. Aby skuteczniej wyjść naprzeciw rodzicom nie przekonanym do szczepienia dzieci, pracownicy ochrony zdrowia powinni oceniać, co jest przyczyną niejednoznacznej postawy rodziców wobec szczepień.

Za dezorientację rodziców w kwestii bezpieczeństwa szczepionek odpowiedzialni są rzekomi specjaliści stosujący skróty myślowe, używający nielogicznych argumentów i wysyłający sprzeczne komunikaty. Rodzice natychmiast przypominają sobie historie zasłyszane od znajomych lub w środkach masowego przekazu o zachorowaniu na autyzm po podaniu szczepionki, natomiast nigdy nie widzieli i / lub nie słyszeli – co stanowiłoby niewątpliwie dobrą przeciwwagę dla zbyt pochopnie akceptowanych argumentów przeciwko szczepieniom – o dziecku chorym na zapalenie płuc lub zapalenie mózgu wywołane przez wirusa odry.

Internet, tradycyjne środki masowego przekazu oraz sławne osoby również mają swój udział w kreowaniu postawy niechętnej szczepieniom. Nawet krótkie przeglądanie stron internetowych zawierających treści anty szczepionkowe może zmienić czyjeś poglądy i zmniejszyć poziom akceptacji szczepień. Chociaż anty szczepionkowe strony internetowe są pełne błędów poznawczych, fałszują rzeczywistość i opisują wiele nierealnych życzeń, przejmujące historie dzieci, którym rzekomo zaszkodziły szczepionki, zapadają w podświadomość i mają wpływ na decyzje podejmowane przez rodziców. Pracownicy służby zdrowia aby pokonać obawy rodziców muszą przeprowadzić z rodzicami rozmowę motywacyjną. Nie można zakładać, że wszyscy rodzice obawiają się tego samego. Lekarz nie powinien wzbudzać nowych obaw u rodziców. Jeśli obawy dotyczą związku skojarzonej szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) z autyzmem, należy powiedzieć rodzicom, w jaki sposób pierwotne zarzuty okazały się fałszywe oraz przedstawić wiarygodne dane wskazujące na brak takiego związku. Konieczne jest także skorygowanie innych błędnych przekonań rodziców, takich jak twierdzenia o wywoływaniu polio przez inaktywowaną szczepionkę przeciwko polio czy twierdzenia o zawartości rtęci we wszystkich rutynowych szczepionkach dla niemowląt.

Pracownicy służby zdrowia mogą propagować znaczenie szczepień, opowiadając historie dzieci, które zmarły na choroby, którym można było zapobiegać poprzez szczepienie lub u których choroby te wywołały trwałe powikłania. Lekarz musi trzymać się określonego punktu widzenia. Musi uczciwie, precyzyjnie i w zrozumiałym języku przedstawić korzyści i ryzyko związanie ze szczepieniem. Rodzice mogą uważać, że ryzyko choroby zakaźnej u ich dziecka jest mniejsze, ze względu na dobry stan zdrowia, dobrą sytuację społeczną, ekonomiczną rodziny lub ochronę związaną z karmieniem piersią. Wiarygodne dane wskazują jednak, że zdrowe nie zaszczepione dzieci silniej odczuwają skutki ewentualnej epidemii niż dorośli, ponieważ stykają się z większą liczbą osób. Przykładowo w trakcie epidemii odry w Europie w 2011 roku zarejestrowano bardzo dużą liczbę zachorowań, z których większość dotyczyła nie zaszczepionych osób.

Rodzicom należy przypomnieć, że decyzja o nie szczepieniu dziecka w zalecanym wieku może mieć konsekwencje dla innych osób. Ich zdrowe, nie zaszczepione dziecko może być źródłem zakażenia dla osób zwiększonego ryzyka. Dziecko może na przykład zarazić krztuścem swoje młodsze rodzeństwo, ciężarną kobietę różyczką, a dziadków grypą lub zapaleniem płuc. Konsekwencje zwłaszcza uderzające w najbliższych, mogą wpłynąć na podejmowanie decyzji przez rodziców.

Niektórzy rodzice nie przekonani do szczepień liczą na ochronę dzięki tzw. odporności zbiorowiskowej na choroby, którym można zapobiegać poprzez szczepienia. Nie wiedzą jednak, że w przypadku takiej choroby jak tężec, wytworzenie odporności zbiorowiskowej nie jest możliwe. Decyzja o odłożeniu szczepienia przeciw tężcowi aż do czasu wypadku może przynieść tragiczne skutki, ponieważ wiele przypadków tężca występuje u osób, które doznały drobnego zranienia.

Podejmowanie decyzji o szczepieniu dopiero w momencie pojawienia się ogniska epidemicznego choroby również stwarza zagrożenie dla dziecka. Pełnej ochrony można nie uzyskać nawet w przypadku podaniu szczepionki na początku epidemii, ponieważ wytworzenie przeciwciał może trwać 2 – 3 tygodnie. Lekarz nie powinien używać żargonu naukowego, który może zostać niewłaściwie zrozumiany lub źle zinterpretowany. Istnieje wiele wartościowych źródeł, z których można czerpać odpowiedzi na pytania rodziców dotyczące szczepionek, używając jasnych sformułowań, bez wpadania w pułapkę skomplikowanego języka naukowego.

Także ból związany z wykonywaniem szczepień, to często niedostrzegalne źródło obaw wielu rodziców. Warto tu podnieść iż w 2010 roku interdyscyplinarny zespół ekspertów kanadyjskich opracował wytyczne dotyczące ograniczenia bólu związanego ze szczepieniem.

Postępowanie z rodzicami, którzy kategorycznie odmawiają zaszczepienia swoich dzieci, może stanowić powód do frustracji u pracowników służby zdrowia. Niewielki odsetek rodziców może nigdy nie zmienić zdania, jednak większość zgadza się na szczepienia po konstruktywnej rozmowie z pracownikami ochrony zdrowia. Taki proces może wymagać wielu dyskusji i może zająć dużo czasu, jednak warto podjąć taki trud, jeśli dziecko otrzyma wszystkie obowiązkowe i zalecane szczepienia.