Współcześni przeciwnicy szczepień

Szczepienia są najskuteczniejszą metodą zapobiegania chorobom zakaźnym i ich następstwom. To dzięki szczepieniom rocznie zapobiega się we wszystkich grupach wiekowych 2 – 3 milionom zgonów z powodu takich chorób jak błonica, tężec, krztusiec i odra (obliczenia WHO i UNICEF). Już w XVII wieku przeciwnicy szczepień przeciwko odrze byli karani grzywną a nawet więzieniem.

Współcześnie w 2011r. trzy dawki szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi otrzymało na całym świecie 87 % niemowląt, a w obu Amerykach, Europie, rejonie Pacyfiku odsetek ten przekroczył 90 %. Mniejsze odsetki zaszczepionych które obserwowano w innych krajach, wynikają raczej z ubóstwa lub braku skutecznych programów szczepień. W bogatych krajach zachodnich zaobserwowano dwie główne przyczyny braku zalecanych szczepień u dzieci, które rozpoczynają program szczepień, ale go nie kończą. W pierwszej kolejności przyczyną niekompletnych szczepień jest utrudniony dostęp rodziców do usług medycznych. Rodzice w tej grupie często są samotni, mają problemy z transportem, są w gorszej sytuacji społecznej. Większość z tych rodziców nie podjęła świadomej decyzji o zaprzestaniu szczepień. Drugą grupą są dzieci, których rodzice podjęli świadomą decyzję wynikającą z niepokoju związanego z bezpieczeństwem niektórych szczepień, przykładem mogą być obawy, że stosowanie całokomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi może spowodować uszkodzenie mózgu a w przypadku szczepionki MMR, że może wywołać autyzm, lub szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, że może wywołać stwardnienie rozsiane. Wszystkie te obawy zmniejszają odsetek zaszczepionych dzieci.

Jednak zastrzeżenia niektórych rodziców mają głębsze korzenie i wynikają z przekonania, że takie choroby jak odra, wzmacniają układ odpornościowy, albo że szczepionki nie działają, oraz że zapadalność na choroby zakaźne zmniejszała się długo przed wprowadzeniem szczepień.

Szczepionki niekiedy uważane są za przyczynę wielu nowych stanów chorobowych, takich jak autyzm, zespół nadpobudliwości psychoruchowej, chorób autoimmunologicznych, alergii i innych. Tę grupę rodziców określa się jako przeciwników szczepień. Poglądy tych osób na temat zdrowia i przyczyny chorób, często są odmienne od powszechnie przyjętych, a ich zmiana jest mało prawdopodobna. Rozpowszechnianie opinii przeciwników szczepień może wpłynąć na rodziców, którzy jedynie wahają się z podjęciem decyzji o zaszczepieniu dziecka z powodu pewnych wątpliwości lub obaw. Często przyczyną rezygnacji ze szczepień jest m.in.: wiara w homeopatię, chociaż np. w Wielkiej Brytanii co najmniej jedno Stowarzyszenie homeopatów zleca wykonywanie szczepień konwencjonalnych. Istnieje też trzecia grupa dzieci, względnie mała u których istnieją rzeczywiste medyczne przeciwskazania do szczepień. Warto tu zauważyć, iż jedynym bezwzględnym przeciwskazaniem do stosowania szczepionek żywych stanowi immunosupresja.

Wyniki badań opinii publicznej wskazują, że społeczeństwo docenia znaczenie szczepionek ochronnych. Szczepienia stały się jednak ofiarą własnego sukcesu. Eliminacja choroby zakaźnej w wyniku powszechnego programu szczepień prowadzi do samozadowolenia, a względne zagrożenie wpływa na bilansowanie ryzyka i korzyści – ryzyko związanie z zachorowaniem wydaje się małe, zatem większe wydają się zagrożenia ze szczepieniem.

Żadna szczepionka nie jest pozbawiona działań niepożądanych. Natomiast ciężkie niepożądane odczyny poszczepienne występują rzadko, jeśli jednak ryzyko choroby jest niewielkie, a widoczne jest ryzyko związane ze szczepieniem, decyzja dotycząca szczepienia własnego dziecka dla niektórych rodziców jest wątpliwa. Badania społeczne wykazały, że rodzice – także ci którzy szczepią własne dzieci – odczuwają różne obawy związane ze szczepieniem. Są to obawy o bezpieczeństwo szczepionek, wpływu szczepionek skojarzonych na układ odpornościowy, a także wpływu różnych składników pomocniczych szczepionek na układ odpornościowy dziecka.

Rodzice wykorzystują różne źródła do poszukiwania i gromadzenia informacji na temat szczepień, do tych źródeł należy: personel medyczny placówek opieki zdrowotnej, przyjaciele i rodzina, środki masowego przekazu i Internet.

W pierwszych latach rozwoju ruchu przeciwko szczepieniom wiadomości rozprzestrzeniały się poprzez słowo mówione. Obecnie w dobie informatyzacji wiele osób szuka informacji w Internecie, każdy może opublikować tam swoje przemyślenia i opinie, które nie podlegają merytorycznej weryfikacji. Dostęp do informacji stwarza potencjalnie ogromne korzyści, a drugiej strony niesie ryzyko. W Internecie można również znaleźć informacje o różnej wiarygodności, często o wartości pseudonaukowej, można więc również znaleźć obfitość stron zawierających treści o wydźwięku anty szczepionkowym.

Często ruchy anty szczepionkowe krytykują metody naukowe jako niedokładne narzędzia oraz proponują nowe teorie w przypadku, gdy wyniki publikowanych badań nie potwierdzają związku pomiędzy chorobą a szczepionką. Takie działania pojawiły po przeprowadzeniu badań, które nie potwierdziły związku przyczynowego między szczepionką MMR a autyzmem lub nieswoistymi chorobami jelita, a szczepieniem. Coraz większa popularność stron internetowych, które pozwalają na takie interpretacje, umożliwia przeciwnikom szczepień skuteczniejsze i szersze docieranie do odbiorców. Istnieje jednak wspólny mianownik, otóż zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy szczepień wymagają niepodważalnych dowodów naukowych, potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo danej szczepionki. Ważne jest aby odpierać obawy a obalać mity, opierając się na najbardziej wiarygodnych, dostępnych danych, ale często to jest niewystarczające.

Ludzie mają różne poglądy na temat zdrowia lub są sceptyczni wobec opinii autorytetów. Dlatego rozmowy z Rodzicami powinien prowadzić specjalista. Skuteczna komunikacja, w której poważnie traktuje się obawy Rodziców i w pełni je wyjaśnia, może skłonić wahających się Rodziców do akceptacji szczepienia. Często środki masowego przekazu mają swój udział w utrwalaniu mitów. Jeśli dziennikarz nie posiada odpowiedniej wiedzy naukowej, może mieć trudności z odpowiednim podaniem informacji. Należy starać się przygotować społeczeństwo do zrozumienia informacji naukowych. Badania ankietowanych obejmujące 1400 osób dorosłych i 460 młodych ludzi wykazały, że prawdopodobieństwo uznania szczepień za działania związane z dużym ryzykiem poważnych zdarzeń niepożądanych jest mniejsze w grupie osób, które posiadają większą wiedzę medyczną.