Protest z dnia 22.11.2016r przeciwko niedobrym praktykom w TVP w zakresie promocji zdrowia

http://wyborcza.pl/7,75398,21015877,zaszczepcie-sie-przeciwko-tvp.html#BoxGWImg#BoxGWImg

 

Logo

Telewizja Polska S.A.
00 – 999 Warszawa, ul. Woronicza 17
Sz. P. Jacek Kurski

Do wiadomości:
Ministerstwo Zdrowia
00 – 952 Warszawa, ul. Miodowa 15
Sz. P. Minister Konstanty Radziwiłł

dotyczy: niepokojącego zjawiska w TVP w postaci emitowania programów negujących postawy prozdrowotne i wykraczających przeciwko promocji zdrowia

Kraków, dn. 22.11.2016r

str1-header

Jestem Prezesem Stowarzyszenia Parasol Dla Życia, powołanego w celu Pomocy Rodzinom Dzieci Cierpiących na Skutek Inwazyjnych Chorób Bakteryjnych, w tym wywołanym przez bakterie pneumokokowe. Ponieważ nasze dzieci zachorowały, wraz z innymi rodzicami, wspólnie zabiegaliśmy o to, aby jak najwięcej maluchów w Polsce, miało zagwarantowany dostęp do ochrony przed tymi groźnymi dla ich zdrowia i życia bakteriami.

Na skutek prowadzonych przeze mnie w imieniu Stowarzyszenia działań, bardzo często jestem proszona o udział w różnych programach radiowych i telewizyjnych.

W dniu 19.11.2016r uczestniczyłam w programie TVP Info „Studio Polska” pt. „Szczepienia – bezpieczeństwo czy niebezpieczeństwo naszych dzieci”. Prowadzącymi program byli: p. Katarzyna Matuszewska i p. Maciej Pawlicki.

Do studio w Warszawie zaproszono niemal wyłącznie rodziców, którzy są przeciwnikami szczepień oraz organizację Stop NOP w dość licznym składzie oraz jednego lekarza pierwszego kontaktu (nie pediatrę, nie wakcynologa) również przeciwnika szczepień. Do zwolenników szczepień należało zaliczyć wśród zaproszonych: prof. Andrzeja Radzikowskiego i prof. Włodzimierza Guta, oraz p. Karolinę Zioło z akcji „Zaszczep się wiedzą” oraz Szef GIS p. Marek Posobkiewicz. Ponieważ nie mogłam być obecna osobiście w Warszawie, łączyłam się zdalnie ze studia TVP w Krakowie. Co oczywiste reprezentowałam zwolenników szczepień. Ponadto zaproszono innych uczestników (połączenia skype) w tym uczestników anonimowych w ramach rozmowy telefonicznej – była to rzekomo farmaceutka i przeciwniczka szczepień.

Jestem osobą bardzo doświadczoną medialnie i mam spore pojęcie o tym jak wyglądają programy publiczne. Jednak ten program był bezdyskusyjnie tendencyjny i ukierunkowany na promowanie postaw anty szczepionkowych. W studio w Warszawie znaleźli się sami krzykacze, którzy zachowywali się skandalicznie w studio, np. p. Agnieszka Kutyłowska ze Stop NOP potrafiła podnieść głos na prof. Radzikowskiego używając słów „niech mi pan nie przerywa”, albo gdy prof. Radzikowski tłumaczył, jakie ryzyka niesie za sobą szczepienie BCG przeciwko gruźlicy to inna z matek głośno kpiła z profesora okraszając to szyderczym śmiechem, prof. Gut dla odmiany został zakrzyczany gdy wyjaśniał, iż ludzie mają różne organizmy i różnie mogą reagować na szczepionki, ja dla odmiany zostałam obcięta w trakcie trwania mojej wypowiedzi a na ekranie bez fonii widniałam jak aktor pantomimy. A co w trakcie tych opisanych przeze mnie zachowań robili prowadzący? NIC. Pozwalali na to, pomimo, iż szumnie wygłaszali na początku programu zasady obowiązujące w tym programie a jedną z nich teoretycznie miało być szanowanie swego rozmówcy.

Wszyscy rodzice których dzieci zachorowały a którzy winili za to szczepionki, mieli prawo do swobodnej, nieskrępowanej i nieograniczonej w czasie wypowiedzi na temat swoich historii. Nikt z uczestników i prowadzących tym osobom nie przerywał wypowiedzi. Natomiast zwolennicy szczepień mieli czas reglamentowany do około kilkudziesięciu sekund w których mieli zawrzeć swe odpowiedzi. Takim przykładem niezwykle żenującym była sytuacja wypowiedzi p. Karoliny Zioło z akcji „Zaszczep się wiedzą”, która została dosłownie zaszczuta nie tylko przez niepanujących nad emocjami rodziców anty szczepionkowców, ale także została zaatakowana przez prowadzącego p. Macieja Pawlickiego, który skandalicznie niegrzecznie przerwał p. Zioło wypowiedź i zadał pytanie „z księżyca” o treści: „a czemu pani nie zaczęła od tego, że pani akcja jest finansowana przez firmy farmaceutyczne?”. Na to pytanie p. Zioło odpowiedziała bardzo mądrze – bo pan nie zapytał. Ta kampania nie promuje produktu, lecz szczepienia co do zasady. Szkoda, że p. Pawlicki o to nie zapytał.

Szanowny Panie Prezesie w tym programie na przeciwko spokojnych merytorycznych profesorów, którzy spokojnym wywarzonym tonem sposobili się do fachowej rozmowy stanęli młodzi, często opryskliwi krzykacze – rodzice, którzy chcieli przysłowiowej krwi zwolenników szczepień. Lekarz pierwszego kontaktu, który – jak sam przyznał – nie pracuje w oddziale i nie praktykuje w szpitalach, podżega rodziców do nieszczepienia. Wygłasza poglądy, iż maź płodowa dziecka uchroni je przed pneumokokami. Zarówno prof. Gut i prof. Radzikowski starali się w tym programie wskazać owemu lekarzowi, że maź płodowa nie uchroni dziecka przed pneumokokami. Skala wrogości w prezentowanym nastawieniu rodziców anty szczepionkowych była tak duża że profesorowie odpuścili temat. Prowadzący znowu milczeli. Ale prowadzący p. Pawlicki już nie milczał, gdy profesor Gut pozwolił sobie na minimalny sarkazm o samorództwie myszy z kurzu, wówczas prowadzący od razu udzielił profesorowi Gut reprymendy jak dziecku. Szkoda że prowadzący nie pamiętał o udzielaniu reprymend przeciwnikom szczepień gdy byli aroganccy i krzyczeli na zwolenników szczepień gdy ci mówili.

Uczestniczyłam w tym programie będąc przekonaną, iż będzie równy układ sił do polemiki. Prosząca mnie o udział w programie p. Katarzyna Matuszewska owszem, wspominała kto będzie obecny z osób wspierających szczepienia, ale jakoś przypadkiem zapomniała wspomnieć, że przeciwników szczepień będzie całe studio. Oglądałam ten program z zażenowaniem i wstrząśnięta.

Do programu w ramach połączenia telefonicznego została dopuszczona anonimowa osoba, która twierdziła, że jest farmaceutką i opowiadała o spiskach lekarzy i firm farmaceutycznych którzy celowo nie zgłaszają NOP oraz celowo ukrywają skład szczepionek w których jest rtęć i aluminium. Co ciekawe, prowadzący ani słuchacze nie przerwali owej anonimowej osobie w wygłaszaniu swych poglądów nie wiadomo skąd wziętych.

Gdy dla odmiany wypowiadał się Pan z organizacji zajmującej się wczesnym wykrywaniem autyzmu, to w momencie w którym wskazał iż szczepionka MMR nie ma nic wspólnego z autyzmem, został nie tylko zakrzyczany przez przeciwników szczepień, ale także przerywał temu Panu, również prowadzący program, zadając pytania innej osobie. Pełna ignorancja.

To nie jest pierwszy taki program w TVP. Niedawno swój protest dla programu „Szeptem” wyemitowanego przez TVP 2 składał p. Maciej Hamankiewicz Prezes NRL. Był to sprzeciw wobec przedstawiania plotek i błędnych informacji, jako faktów naukowych, przeciw „ekspertom” udającym lekarzy i dyskusji o wiedzy medycznej bez udziału fachowców. W tym miejscu również podpisuję się pod tym sprzeciwem, albowiem formuła i przekaz programów w / w kłóci się z misją publiczną TVP.

Panie Prezesie zwracam się z prośbą o stosowanie się do porozumienia, jakie Pan zawarł w sierpniu br. z Ministrem Zdrowia a dotyczącego współpracy przy tworzeniu audycji związanych z profilaktyką zdrowia i kształtowaniem postaw prozdrowotnych, co powinno przekładać się na treści prezentowane przez publicznego nadawcę.

Podobnie jak p. Maciej Hamankiewicz uważam, iż sposób prowadzenia, dobór gości i materiał publicystyczny wskazywały na przeprowadzaną przez Telewizję Polską akcję anty szczepionkową. Program wydawał się mieć na celu wywołanie niepokoju wśród osób, które decydują się na szczepienia. Przedstawienie tematu szczepień w Polsce w sposób wskazujący, że szczepienia okaleczają i zabijają dzieci, kłóci się z misją publiczną Telewizji Polskiej.

Powyższe dwa programy, to nie jedyne przykładem wspierania ruchów anty szczepionkowych i „medycyny niekonwencjonalnej” przez media publiczne. W radiowej Trójce w ostatnich tygodniach wyemitowano obszerną relację ze zorganizowanego przez posłankę PiS Iwonę Arent spotkania „Szczepionki – dobrodziejstwo czy problem i zagrożenie?” z udziałem emerytowanego lekarza chirurga dr. Jerzego Jaśkowskiego, od lat zdeklarowanego przeciwnika szczepień.

Gdzieś po drodze TVP zapomniała chyba o bardzo ważnej sprawie, choroby nie występują właśnie dzięki powszechnym szczepieniom. Zaprzestanie szczepień spowoduje powrót chorób. Nie trzeba specjalnie długo szukać przykładów. Obserwujemy to na przykład podczas wybuchu epidemii odry w Europie (m. in.: Niemcy, Francja, Anglia, Polska), która rozpowszechniła się przez ludzi, którzy nie szczepili dzieci na skutek histerii dotyczącej MMR. Podobnie w Syrii, gdzie wstrzymano na skutek wojny szczepienia przeciw polio, choroba zaczęła powracać.

To na czym zbudowano program TVP Info w którym uczestniczyłam, to tzw. świadectwa rodziców chorych dzieci. To wykorzystywanie tragedii tych ludzi do własnych celów. Wykorzystuje się emocje ludzi, którzy cierpią z powodu nieszczęścia, jakie ich dotknęło. Przedstawianie ich opinii, jako pewnika jest głębokim niezrozumieniem. Problem w tym, że często ludzie, których dotyka nieszczęście, próbują je racjonalizować, szukając przyczyn w świadomym działaniu innych ludzi. Dlatego w kwestiach medycznych świadectwo rodzica nie jest wiarygodną informacją – wiarygodne są diagnozy medyczne.

Również w programie TVP Info, podobnie jak w programie „Szeptem”, pojawił się wątek rzekomego związku szczepień z autyzmem. A „dowodem” miały być właśnie wypowiedzi rodziców. Od lat wiadomo, że to powiązanie było efektem fałszerstwa. Przypominam więc, iż dokonał go w 1998 roku brytyjski chirurg Andrew Wakefield, publikując nieprawdziwe wyniki badań, za co otrzymał od jednej z kancelarii prawniczych duże pieniądze. Wakefield stracił za to prawo do wykonywania zawodu lekarza, a jego publikacje zostały wycofane z pism naukowych. Przypominam też – wbrew twierdzeniom promowanym przez ruchy anty szczepionkowe – że ów Pan, nie został zrehabilitowany ani przywrócony do zawodu.

Jednak przeciwnicy szczepień wciąż sięgają do tych wyników i wykorzystują to, że ludzie skłonni są łączyć ze sobą niezwiązane zdarzenia, które zbiegają się w czasie – w psychologii nazywa się to zjawisko złudzeniem Monte – Carlo. Tak jest w przypadku szczepienia MMR (odra-świnka-różyczka) i pojawienia się pierwszych objawów autyzmu. Szczepienie wykonywane jest zwykle na kilka tygodni przed tym, gdy u dzieci diagnozuje się autyzm. Próbując racjonalizować swoje nieszczęście, rodzice są skłonni wyjaśniać autyzm szczepieniem. Choć przeprowadzono dziesiątki badań, których wyniki zaprzeczają temu związkowi. Zwracam uwagę, że w programie TVP Info był przedstawiciel organizacji wczesnego wykrywania autyzmu u dzieci i w momencie w którym oświadczył, iż nie ma wykazanego związku między autyzmem a MMR został zakrzyczany przez rodziców anty szczepionkowych przy biernej obserwacji tego faktu, przez prowadzących program.

Na koniec pozostaje mi już stwierdzić, to samo co stwierdzono o programie „Szeptem”, że gdyby prowadzący program choćby próbowali stworzyć program przestawiający szczepienia obiektywnie, powinni byli pokazać prawdziwą proporcję powikłań poszczepiennych i korzyści, jakie szczepienia przynoszą. Tymczasem wykorzystano kolejny sposób manipulacji od lat stosowany przez grupy anty szczepionkowe, tj. prezentację pojedynczych, niepotwierdzonych medycznie przypadków, które dobrze zapadają w pamięć.

Taka metoda buduje w ludziach przekonanie, że ze szczepieniami „coś jest nie tak”. Choć nauka jest w tej kwestii jednoznaczna – szczepienia przynoszą bez porównania więcej korzyści niż strat. Jak każda procedura medyczna wiążą się z pewnym ryzykiem, ale jest ono bardzo małe w porównaniu z tym, ile razy szczepienia ratują życie i zdrowie.

Szanowny Panie Prezesie promowanie przez publiczną telewizję informacji, które zaprzeczają wiedzy naukowej i mogą być groźne dla zdrowia ludzi, jest nie tylko niezrozumiałe, ale i niewybaczalne.

Łączę wyrazy szacunku i poważania

str5-podpis
……………………………………..

Sabina Szafraniec

Prezes Zarządu Stowarzyszenia Parasol Dla Życia

str5-pieczatka